JACY JESTESCIE FORUMOWICZE?
Oglądasz archiwalną wersję tematu "JACY JESTESCIE FORUMOWICZE?" z forum agnieszka.com.pl/forum_php/

Strona 1 z 11

unick
Mam problem.. zart. Mam wrazenie o tak lepiej, ze przy calej genialnosci zalozen przy stwarzaniu wszystkiego bog jesli jest niedopatrzyl formy jednej istoty, nie udal mu sie czlowiek. Nie jest to frustrujace ale intrygujace --jacy jestesmy. OK sedno tematu.
Jestem ciekaw WAS /nas/, nie tego ile piw wypiliscie wczoraj,ile panienek mieliscie czy panow dzis i ile zle polknietych prezerwatyw/zart/, jakie mieliscie problemy innych ludzi na glowie i kogo nie lubicie. Chcialbym jesli mozecie, abyscie nie myslac kto pisal poprzednio i kto to bedzie czytal ,patrzac w ekran jak w lustro ''napisali siebie'', nie kim jestescie ale jacy- bez bolu obnazania sie jesli to mialoby przyprawiac was o dyskomfort.
Niedawno widzialem temat o sensie zycia, ktory zostal rozrzucony jak nawoz roztrzasarka i rozmyl sie jakby go nie bylo. Prosba jest nastepujaca --ROZPISZCIE SIE , nie jak mentorzy dajacy rady innym strzelajac slowem jak z ksiegi aforyzmow ale moze jak ci, ktorzy zdecyduja sie o sobie powiedziec jacy sa, kiedy zamykaja oczy po kolejnym dniu i przypominaja sobie dzionek ktory wlasnie mija a oni z nim.
Mozecie zarzucic tematowi i piszacemu lenistwo, bo w kazdym poscie widac jacy jestescie/jestesmy/ ale nie mam zdrowia do przegladania postow i wyszukiwaniu was spomiedzy utarczek i przepychanek slownych,,, jesli ktos powie cos szczerze to niech to bedzie i temat z lenistwa, warto bylo powiem.
Bron boze nie chodzi mi o gorzkie zale, opisy jak w ksiedze wnioskow i skarg do swiata i nie opis z zyciorysu/pamietajac ze nasze zycie to nie zyciorys , ono powstaje w brudnopisie/i to o taki wlasnie brudnopis chcialem was zaczepic. O mysli o sednie swojej osoby, o to czy nie starajac sie byc arakcyjnym pismiennie dla innych mozna sie obnazyc o nich nie myslac. Wciaz czytam ze tak naprwade to nie wiemy kto jest jaki bo w rzeczywistosci jestesmy inni poza tym forum, a tutaj moze naiwnie zobaczylbym obrazki opisowe pod tutulem JA
DOPISEK-Jesli chcesz napisac cos w stylu fun albo ''po kiego mam sie obnazac przed wami'',,, to wypnij sie na ten temat i nie pisz nic- zapraszajac do innych tematow, gdzie mozna brodzic w innych osobach,, unick .Pozdrawiam
Andrew
Jaki jestem ? jestem OKI ! do wspanialosci brakuje mi odpowiednich czasów i systemu , w tym musze kombinowac z czego zbyt dumny nie jestem , zas stresy z tym zwiazane przekładaja sie czasem an ludzi wokół , ale panuje jak mogę nad tym .
Nikt nie jesat idealny , zas idealny ktos by był nie do zniesienia .
Jestem taki jakim mnie widza ludzie z którymi pzrebywam i którzy mnie znają , zas Ci... mnie uwielbiaja (no troche przesadziłem , ale nie za bardzo ) o mojej wielkosci swiadczy chociazby to , iz mimo kilku kochanek wszystkie utrzymują ,ze mna kontakt i to bardzo dobry , zaś zona .... mimo , iz obecna jest (kochanka ) o 20 lat młodsza , dalej jest ze mną
jestem draniam , ale takim jakiego kobiety lubią
czyż nie jestem wspaniały
TFA
Jesli chcesz napisac cos w stylu fun albo ''po kiego mam sie obnazac przed wami''


Nawet moglbym obstawiac kto by cos takiego napisal A co do tematu to nie mam czasu teraz
jabłoń
jestem draniam , ale takim jakiego kobiety lubią


Bo Ty się Andrew babom dobrze umiesz podlizać !

Jaka jestem - ja nie wiem .... Myślę, że mnie Unick dosyć dobrze wyczułeś
Olivia
Bo Ty się Andrew babom dobrze umiesz podlizać

Drań to ostatni, który się podlizuje kobietom. Ale mnie zawsze tacy faceci kręcili.
Wstreciucha
chodliwosc tematu - zadna . Przyczyna - oczywista . Nikt nie chce uslyszec zaraz od plujacych jadem "nie pochlebiaj sobie" , albo od "radodawcow" - uwierz w siebie
Wg zalozenia - nikogo nie oceniam oprocz siebie . Poki co (topic pewnie bede uzupelniac )
runeko
A ja jestem popier******. Milo mi.
Andrew

Bo Ty się Andrew babom dobrze umiesz podlizać !


raczej bardziej chodzi o to ,iz jestem jakby pół kobioeta pół mezczyzną no i umiec trzeba słuchać
unick
ForsakenXL
Ja? Jestem inny niż inni
Olivia
Jestem inny niż inni

Jak każdy, Nic nowego nie odkryłeś.
ForsakenXL
Wstreciucha
Jestem inny niż inni

niebanalny powiedzialabym
Pegaz
A mnie chyba nie ma no chyba że jestem..ale kto to wie..
ForsakenXL
Nibeneth
Jaka ja jestem.. jetsem wrazliwa na ludzka krzywde, ale pomimo tego potrafie skrzywdzic, czasem calkiem swiadomie. Jestem naiwna, wierze w to, co ludzie mi mowia, ale, paradoksalnie, nie mam do nich zaufania. Niby jedno z drugim sie wyklucza ajednak nie.. Jestem placzkiem i malo sie smieje. Czasami tragizuje, ale z drugiej strony, nie potrafie sie niczym przejac tak do konca, tak zeby sie zalamac i juz. Zawsze mysle, ze i tak bedzie dobrze, do tej pory zawsze mi sie udawalo. Zmienna jestem, jak kazda baba. Jak mysle, ze mam racje, to nie odpuszcze. Wydaje mi sie, ze juz zatracilam zdolnosc generowania uczuc typu "milosc", ale to pewnie mi sie tylko zdaje. Czasem dwulicowa, czasem do rany przyloz. Srednio egoistyczna. Lubie komys sprawiac przyjemnosc. Cazsem sie lubie a czasem nie..
Yasmine
Ja? Wrazliwa( ale nie daje czesto po sobie tego poznac ), ambitna do przesady, obowiazkowa ale rownoczescie balaganiarska spoznialska, jak cos robie to do konca i porzadnie, cholernie uparta, czesto nie potrafie odpuscic , ciezko mi otwierac sie przed nowymi ludzmi, silna, ale czesto zdarza ma sie plakac, dumna i nie lubiaca przegrywac...

No i bardzo uczuciowa, za bardzo
Wstreciucha
obowiazkowa ale rownoczescie balaganiarska spoznialska

ja podobnie - ale jest pewna zaleznosc. Bo jesli chodzi o prace - profesjonalistka , jesli chodzi o zycie poza nia - to czasem trudno mi zapanowac nad wszystkim pekam po prostu
mariusz
Jestem ok.
Mam zawsze na wszystko mało czasu i zawsze się gdzieś spieszę. Jak nie mam co robić to nudze się jak nie wiem. A potem zwala mi sie na głowę cała masa rzeczy "na wczoraj"
Bardzo łatwo nawiązuje kontakty z ludźmi, mam cała mase znajomych. Kiedyś miałem problem z kobietami, jednak dzisiaj nie mam żadnych, one mnie uwielbiają
Elspeth
Jaka jestem? Trudne pytanie. Chyba jestem typem osoby o ktorych sie mowi ze ma serce na dloni. Co nie znaczy ze nie potrafie byc wredna i chamska kiedy ktos sobie na to zasluzy. Lubie ludzi, lubie pomagac tym na ktorych mi w jakis sposob zalezy. Chyba brakuje mi troche takich "kobiecych gierek" jesli chodzi o kontakty z facetami, po prostu nie potrafie manipulowac innymi. Czy to zle czy dobrze - nie wiem. Staram sie byc szczera. Moja troska o kogos potrafi byc denerwujaca, zachowuje sie wtedy jak matka Polka . Zdarza sie ze "wgrywam" sobie czasami niepotrzebnie roznego rodzaju "filmy", staram sie jednak z tym przystopowac Od czasu do czasu lubie imprezki zakrapiane piwem, winem a najbardziej wodeczka
Ogolnie wydaje mi sie ze jestem osoba ktora daje sie lubic.
Ciekawski
Jaki jestem? A bo ja wiem Trochę niespójny.
Otwarty na świat, ale zamknięty na ograniczonych idiotów.
Dość zalatany, choć dla mojej kobiety czas znajdę zawsze.
Ambitny lecz leniwy.
Bywam wrażliwym z akcentem na "wrażliwym". W zależności od tego z kim mam doczynienia.
Potrafię iść na kompromis, choć nie lubię jak coś nie idzie po mojej myśli.
Opanowany i spokojny, ale zdarzają się sytuacje, gdy jest zupełnie odwrotnie.
Szanuję ludzi, którzy na to zasługują. Nikogo więcej.
Uśmiechnięty, optymistycznie nastawiony do życia - wygłupiać się również lubię.

Dziwny temat
księżycówka
A jaka ja jestem?
Całości nie napisze bo nie wiem no.
Moge zaczac jak zawsze. Nas jest dwie. Zawsze były dwie i kazda sie zmienia jak to osoba. Czasem ze soba nie gramy i wtedy jest nieciekawie. Raz jedna dominuje raz druga. I kazdej mam powoli dosc
Jedna była ociekajaca emocjami potem byla wyprana z emocji [jaka poznaliscie] i to do prszesady.
Tak moja podstaowa cecha wrodzona - jestem skrajna.
Znacie mnie to głównie od tej strony niemiłej. Wiec biorac moje wyobrazenie zmieńcie je o 180 stopni i poznacie druga mnie
Ciepła, wazliwa, uczuciowa, domatorka, pragnaca domu stabilizacji i spokoju, chcaca żyć szczesliwie z ukochana osoba, rodzic dzieci i je wychowyac, a potem starzec sie godnie z usmiechem na ustach.
A do druga co znacie to niemiła, chamska, agesywna, pyskata, wkurzajaca, irytujaca, "srajaca wyzej niz dupe ma" i takie tam kwiatki.
Infatylna bywam jako pierwsza, dojrzalsza jako druga. W realu pierwsza, na forum druga. Itd.
Czasem sie zbiegamy czasem rozmijamy. Czasem jedna przez druga przebłysnie, ale to w siumie dopiero teraz sie zaczyna.
A takbardziej zeby mnie przynudzać to jestem cholernie zkatalogowana. Wszystko musi byc jak w planie u mnie a jak cos mi sie tam rypnie wpadam w . Szybko wpadam w gniew i zlosc zwlaszcza jesli chodzi o osoby bliskie [dla nich jestem najgorsza], bo od nich najwiecej wymagam.
Kiedys kochliwa ponad miare beksa, teraz bardziej nieufna maruda. Chcaca cos osiagnac, ale do tego trzeba z łóżka wstac
Pare rzeczy przezylysmy to sie dzielimy i radzimy tutaj choc i zbyt arogancko bywa.
A i egoistka [wg mojego coraz mniej].
A poza tym wszystkim zupełnie przecietna osoba, lubioaca sie posmiac, pogadac, piwa napic i wcale nie gadajaca za sensownie i madrze

[ Dodano: 2006-03-16, 21:38 ]
unick
Ja, nie atakuje nigdy pierwszy, obserwuje, nie patrze ale staram sie zauwazac,nie slucham tylko ale slysze, forum to nie manifestowanie swojej osoby to tez obserwacja, kazdy temat to swiadome wlozenie kija w mrowisko a czasem w gowno, zauwazylem ze wole pogadac z morderca niz z jego spowiednikiem, biore niekiedy udzial w mniejszym lub wiekszym gownianym przedsiewzieciu ale sie z tym nie godze i buntuje , spodnie z dupy zedre zeby dac przyjacielowi choc nie wiem co to slowo oznacza tak naprawde,a z wroga zerwe jego gacie i sam wezme, nie wypominam nigdy ale pamietam do konca zycia i w najmniej spodziewanym momencie karze. Kocham jak jezdziec-- bez glowy, potem dotykam konsekwencji. Nie znosze bylejakosci we wszystkim choc wiem ze prowizorka trzyma sie najlepiej. Lubie slowo i dlatego lepiej juz koncze...bede sie dopisywal jak sie poznam jeszcze bardziej...
ptaszek

Mam zawsze na wszystko mało czasu i zawsze się gdzieś spieszę

Zupełnie jak ja.
Poza tym nie daję się łatwo poznać, nie otwieram się zbyt szybko. Dużo rzeczy sprawia, że boję się otworzyć. Muszę nabrać zaufania, ale ono... nigdy nie jest bezgraniczne.
Obserwatorka.
Czasem skrywam uczucia.
Mało osób zna mnie naprawdę.

To tak od tej smutnej strony.

Nie jestem jednak totalnie zamkniętą w sobie melancholiczką Śmiać się potrafię. Czasem wręcz popadam w szaleństwo.
Nie wiem, czy jest sens pisać cokolwiek więcej.... Nie bardzo lubię mówić o sobie.
Olivia
Czego bym tu nie napisała, jaka jestem, wizerunek stworzony na forum, zupełnie bezwiednie, nie pozwoli Wam uwierzyć. Więc mogę tylko napisać, że to jaka jestem naprawdę, wiedzą tylko ci, którzy znają mnie osobiście. I też nie wszyscy.
agna 24
a ja mam w niektorych sprawach "zacofane" poglądy...
np seks przed 18 rokiem zycia. Wiem, ze to indywidualna sprawa... ale w liceum temat seksu dla mnie nie istnial. po prostu o tym nie myslalam....

obiektywnie rzecz biorac, to jestem dziwna, i przez cale zycie spotkalam tylko 1 takiego samego dziwaka jak ja, w ktorym sie zakochalam na maxa i z ktorym chce byc do konca swiata, mimo, ze czasami odwala nam obojgu i dasamy sie nawzajem.
Yasmine
Poza tym nie daję się łatwo poznać, nie otwieram się zbyt szybko. Dużo rzeczy sprawia, że boję się otworzyć. Muszę nabrać zaufania, ale ono... nigdy nie jest bezgraniczne.
Obserwatorka.
Czasem skrywam uczucia.
Mało osób zna mnie naprawdę.

Ptaszek widze, ze podobne jestesmy .
Olivia
No jedyne, co jest jak w życiu to to, że wszystkim się za bardzo przejmuję i szybko się denerwuję.
W życiu często płaczę, często się wzruszam, coraz rzadziej śmieję. Tyle.
Augusto
W życiu często płaczę, często się wzruszam

Ty? Nie wierze...
Koko
Ty? Nie wierze...

A ja wręcz przeciwnie Tak zakładałam.

I czemu tak nie wierzysz? Bo przy tym wszystkim potrafi jasno wyrazić swoje zdanie? No patrz, da się. Jaja
Mysiorek
Ty? Nie wierze...

Limit wyczerpany

Jestem Debeściak
Yasmine
No jedyne, co jest jak w życiu to to, że wszystkim się za bardzo przejmuję i szybko się denerwuję.
W życiu często płaczę, często się wzruszam, coraz rzadziej śmieję. Tyle.

Ja moze nie coraz rzadziej sie smieje, ale wzruszam sie czesto i denerwuje. Kiedys skrywalam wszystko w sobie, teraz czasem potrafie niezle wybuchnac.
cubasa
Jaki jestem?
Jestem lojalnym i odpowiedzialnym, dżentelmenem z zasadami; przyjemnym w odbiorze; usmiechniętym
Olivia twierdzi, że nie mógłbym stanąć po ciemnej stronie mocy. Ma rację. Bo ja spokojny człowiek jestem
Z jednej strony jestem konserwatystą, z drugiej liberałem.
Czuję, ze nie jestem przez niektórych doceniany, ale zwalam to na karb niepozorności i skromności
Od czasu do czasu lubię być manipulatorem, najpierw rozbebrać psychikę na cześci pierwsze, potem - wykorzystując w niej luki - wodzić za nos. W ogole bardzo interesuje mnie ludzka psychika; w szczególności psychologia tłumu. Gdy nie potrafię sobie poradzić z czymś prostym posyłam wiązkę rodem z warszawskiej Pragi i w mig się uspokajam ( ) - jestem wymagający w stosunku do siebie jak i w stosunku do innych.
Pedantyczny - potrafię się przyczepić...
Stosunkowo od niedawna ubóstwiam wyzwania. Lubię się sprawdzać - coś w rodzaju umiarkowanego masochozmu psychicznego
Nienawidzę strzępić sobie języka - i w realu, i na forum. Może to sprawiać wrażenie, że brakuje mi argumentów. Ale tak nie jest, ja po prostu idę po rozum do głowy
Nie znoszę monotonności. Uwielbiam za to urozmaicenia.
Lubię się bawić, przy większej okazji także popić (najlepiej wódeczkę ) Niestety czasu na zabawę mam coraz mniej.
Aha, posiadam kobiecą cechę charakteru - zmysł empatii. Super sprawa
Lawrence
Hm........Ja jestem wariat - czasem z tym przeginam - czasem wrzucaja mi sie samoczynnie dziwne rzeczy na bazie zwariowanego nierealnego humoru - chyba duuuuzy wplyw homoru Monty Pythona - ostatnio na probie choru patrze kumpeli w nuty i tak przez mysl przeszlo mi, co powiedzialem na glos: " Jakby wrzucic ta kartke z nutami do niszczarki to zeby po pocieciu jej zostaly tylko nuty nie zniszczone" ......

Poza tym czesto tak mam ze jakies zwariowane pomysly mi sie trafiaja na bazie biezacej chwili, momentu....bardzo lubie sie usmiechac [choc ostatnio do smiechu mi nie jest].
unick
ktos mi zaraz napisze/ nie wymienie nicka../ ze to i tak lanie wody ,ten temat ,,hm a jednak piszemy tutaj i mozemy sie poznawac bez przepychanek slowa ,,,milo mi bardzo, pisze z banicji ale zawsze
dopisuje --jestem banita to tez jakas charakterystyka
ptaszek
wszystkim się za bardzo przejmuję i szybko się denerwuję.
W życiu często płaczę

A, u mnie to też normalka Chociaż to bardzo uciążliwe i utrudniające życie
M.
To teraz ja
Hmmm... uparta, bardzo. Kłótliwa. Niecierpliwa, leniwa, ale za to ambitna. Idealistka. Wrażliwa do przesady i uczuciowa jeszcze bardziej, niestety.

[ Dodano: 2006-04-12, 15:43 ]
mrt
A ja też sobie napiszę, bo już nie mam topików

Cholera, no wychodzi na to, że jestem twardzielka. Ale nie dlatego, że nie czuję, tylko dlatego, że szybko się leczę i spadam na cztery łapy.

Krytycznych uwag w stosunku do mnie nie traktuję poważnie, czyli jednym słowem opinia innych lata mi koło póra (poza wyjątkami, ale to chyba musiałby być sam papież, żeby mnie trafiło). Ja dobrze wiem, kiedy coś robię źle, a kiedy dobrze, i tym się przejmuję.

Jestem krytyczna w stosunku do ludzi i szybko ich szufladkuję. A potem niechętnie te szufladki zmieniam, ale sprawiedliwa jestem - jeśli naprawdę się pomyliłam, to szczerze przyznaję.

Za dużo od ludzi oczekuję. I dlatego zbyt często mnie rozczarowują. Nie powiedziałabym, że jestem pozytywnie do ludzi nastawiona, raczej badawczo.

No i jeszcze jedno: w realu podobno jestem bardziej friendly
Sasetka
Jaka jestem? Staram sie byc zawsze mila dla wszystkich.... Szacunek to cos kto kazdy otrzymuje ode mnie na starcie Zawsze usmiechnieta, nawet jak w sercu czuje ogromny bol... Latwo mozna mnie zranic... za bardzo przejmuje sie opinia innych, slowa wypowiedziane w gniewie albo w zartach ja analizuje przez dlugi okres czasu.... Potrafie cos postanowic i trzymac sie tego. W realu jestem bardziej chamska w przeciwienstwie do kochanej Mrt Cio tam jeszcze mam duzo przyjaciol, ale takich sprawdzonych i pewnych to dwojga plci przeciwnych I wiecej nawet bym nie chciala... Ostatnio troszke sie pogubilam w swoim zyciu, ale wierze ze wyjde na prosta i nic nigdy mnie nie pokona. Co jeszcze? Wlasciwie to nie wiem, chyba ze mnie jest pomieszanie romantyczki z nimfomanka aaa i jeszcze jedno pomimo wszystkich problemow bardzo lubie swoje zycie i trzymam sie zasady, ze w momencie kiedy jakies wydarzenie ma miejsce nie mozna mowic czy jest dobre czy zle dlatego sie nim nie przejmuje. Zawsze przypominam sobie taka historie, ktora uslyszalam kiedys w radiu.... ze facetowi, ktory byl biedny zdechl jedyny kon i spalil sie dom.... nie pamietam juz tego dokladnie ale potem wszystko ulozylo sie tak,ze gdyby nie ten wypadek to nie wiadomo co by sie z nim stalo, a tak byl bardzo szczesliwy . Moze troche metnie to napisalam,ale chodzi mi o to, ze dopiero po latach okaze sie czy jakies wydarzenie bylo dobre czy zle
Aha spotkal mnei zarzut ze nie mam charakteru, ze jestem zbyt mila... nio tutaj na forum taka jestem dlaczego? Bo lubie Was i nikt mi jeszcze tak bardzo nie podpadl zeby pokazywac swoje pazurki w rzeczywistosci czasem niestety bywa inaczej...
Co moge napisac na koniec? Jak ktos chce wiedziec jaka jestem musialby mnie naprawde dobrze poznac, a podejrzewam ze i tak czyms bym go po latach zaskoczyla bliznieta podobno maja podwojna osobowosc i to sie u mnie zgadza
( w dzien przemila, pomaga dzieciom ze swietlic terapeutycznych, w nocy gwalci w parku dziewice )
Olivia
Jaka jestem? Niespokojna ostatnio. Jak nie radzę sobie ze swoim niepokojem i nerwami, biorę leki uspokajające. Ale wszystko w granicach rozsądku. Podobno pyskata, ale to przesadne stwierdzenie. I wciąż się o innych martwię.
mrt
bliznieta podobno maja podwojna osobowosc i to sie u mnie zgadza
O, kochana! Za te bliźnięta to masz dwie i pół oceny w dół. Bliźniaków dzielę przez dwa i elektryczna jestem jak cholera.
Sasetka
a wiesz ze na ludzi nie powinno sie patrzec stereotypowo bo to jest bardzo krzywdzace? czuje sie skrzywdzona
Olivia
Za te bliźnięta to masz dwie i pół oceny w dół.

No to nie pokażę szerszemu ogółowi.

Zapomniałam dodać, że nie panuje nad swoją fryzurą. Ale ci, co mnie znają, dobrze o tym wiedzą.
Mona
To zależy od tego, który akurat jest dzień mojego cyklu
Olivia
To zależy od tego

Co zależy?
mrt
a wiesz ze na ludzi nie powinno sie patrzec stereotypowo bo to jest bardzo krzywdzace? czuje sie skrzywdzona
Ja tam wiem swoje!
Mona
Co zależy?

A jaki jest temat?
runeko
Bliźniaków dzielę przez dwa i elektryczna jestem jak cholera.

To teraz juz wiem, czemu mnie cos dystansuje do Twojej osoby.

Fakt, dwulicowa byc potrafie dla wyzszego celu. Jestem wstretnym chamem, ktory potrafi obrazic bez uzycia ani jednego wulgaryzmu. Inteligencja (szczegolnie wiekowo- to mam poparte papierami) i intuicja ponad norme.
Dwulicowosc jednak nie oznacza zdrady a chamstwo nie oznacza glupoty i braku oglady. Wierze mocno w swoje racje, nienawidze fanatyzmu i slepego podazania za stadem. Rozumiem, ze swiata nie zmienie ale wiem, ze moge zmienic czlowieka. Nie uznaje zdrady i oszczerstwa. Nie plotkuje- gdy o kims rozmawiam, mowie prawde, chocby nie byla piekna. Nie boje sie powiedziec szefowi albo nauczycielowi, ze nie ma racji. Nie boje sie argumentowac, przedstawiac faktow. Moje pomysly zasilaja firme, dla ktorej pracuje, jestem doceniana przez szefostwo za dowcip, zacietosc i chec do pracy. Tak, czesto slysze: "Nie wierze, ze tak mloda osoba potrafi powiedziec/ wymyslic/ zrobic cos takiego". 22 kwietnia minie pol roku od mojego slubu. Decyzji nie zaluje, nie zapowiada sie tez na to, ze zalowac bede wbrew temu o co posadzaja mnie ludzie, ktorzy nigdy w zyciu nie wypili ze mna piwa. Talent pisarski- nauczyciele i przyjaciele zawsze mowili mi, zebym kiedys sprobowala napisac ksiazke bo "Aska, jak ty to robisz, ze ci sie slowa tak ukladaja?". Same supelatywy? Jak zapatrzona w siebie osoba musze byc aby zapisac tyle miejsca samymi zaletami? Coz, wiekszosc z tych zalet to tak naprawde cholernie uciazliwe wady, z ktorymi najblizsi musza sobie dawac rade. Sama nie stalam sie tym, kim jestem dzisiaj. Wplynelo na to wiele osob- od rodzicow(wychowujac,ratujac z depresji, zasilajac finansowo i psychicznie), poprzez profesorow( bo na takie miano zasluguja moi wybitni nauczyciele- ta garstka, ktora ratowala talent, pomagala rozwijac skrzydla) az do przyjaciol, tych najblizszych, tych prawdziwych, ktorzy ze mna sie smiali i ze mna plakali, ze mna zrywali kwiaty i ze mna wciagali bialy proszek na zmartwienia. Taka jestem. Wiem kim jestem. Wiem czego szukam. Wiem co juz znalazlam. Wiem co komu zawdzieczam.
Jezeli komus ta wypowiedz wyda sie zbyt dramatyczna lub ktos jej nie zrozumie, wybaczcie, taki moj styl. Ktos chce drwic? Niech drwi. Ja z niego tez po cichu zadrwie. Taka jestem.
Andrew
JA BLIZNIAKóW JAKOS NIE TRAWIE (pewnie wyjatki sie i znajdą co beda inne ) ale z tych wszystkich co znam , wszyscy są zbyt zapatrzeni w siebie , zbyt egoistyczni i zawistni .
TO MOJE OBSERWACJE , I TYLKO MOJE
nie musza sie odnosic do wszystkich
by mi sie tu ktos nie obraził
runeko
wszyscy są zbyt zapatrzeni w siebie , zbyt egoistyczni i zawistni .

To fakt. I moze nie zawistni a msciwi raczej.
Kermit
JACY JESTESCIE FORUMOWICZE?


zajebisci... po prostu zajebisci
maroon
http://www.enneagram.pl/

4w5
księżycówka
maroon, nie pomylily Ci sie topici?
maroon
Nie.
księżycówka
O tych testach jaz byl topic inny
maroon
Aha. W moim przypadku akurat wyniki tego testu chyba nawet nieźle mówią o mnie, więc to jest o tym jaki jestem. ;-)
runeko
Jestem 7 w 8- Entuzjasta w Szefa...cos w tym jest.

"Zdrowe siódemki to pozytywiści renesansu, którzy mogą się spełnić w wielu aspektach życia. Siódemki są zazwyczaj podróżnikami i posiadają wiele talentów, z autentyczną przyjemnością do życia. Wiele z nich posiada zdolność cieszenia się z najdrobniejszych darów życia, posiadają urok osobisty i są interesujący. Mogą być twórczy, towarzyscy, chojni dla przyjaciół i aktywnie poszukujący nowych doznań. Są także wrażliwi i lojalni. Ciągle poszukują samospełnienia i głębokiej satysfakcji. Zdrowe siódemki akceptują bolesne problemy co daje im większą głębię i w konsekwencji zwiększa ich radość odnajdywaną w przyjemniejszych sprawach."

"Gdy jest zdrowa, siódemka ze skrzydłem 8 jest często chojna, towarzyska i wylewna. Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół, zwłaszcza do tych z podtypem socjalnym. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może wydawać się głośna i niesforna, choć niektóre 7w8 są bardziej grzeczne i dowcipne. Lubi różne uroczystości, opowieści, kawały, jedzenie, podróże. Generalnie ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to czego chce. Ma talent do robienia czegoś z niczegoś. Zazwyczaj dzieli się z innymi tym co ma, chce by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki zakres zainteresowań.
Gdy 7w8 jest w stresie, może stać się wymagająca, okazywać samolubną niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Agresywna, chce szybko zrobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od innych, aby inni mówili jej to sama chce usłyszeć. Często jest perfekcjonistą. Moralizuje innych choć sama jest nieodpowiedzialna. Posiada amnezję na obietnice dawane z potrzeby chwili. Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska."

No te ostatnie zdanie zesz mnie rozbroilo normalnie. Co to to nie. A reszta najprawdziwsza prawda

A jak ktos lubie takie klimaty to polecam www.imiennik.pl
gracja
pani_minister
8w7...
Generalnie bardzo ekstrawertyczna, ambitna i materialistyczna. [...] Wiele ósemek ze skrzydłem siedem, ma problem z alkoholem lub narkotykami oraz pociąg do każdego innego rodzaju uzależnienia. Szybko zmieniający się temperament, markotność, egocentryzm, gwałtowne wybuchy gniewu. Ma tendencję do wzniecania chaosu, napuszania się, zadzierania nosa, myślenia o sobie narcystycznie.
Słynne ósemki ze skrzydłem siedem: [...] Józef Stalin

Uzależniam się faktycznie łatwo. Od najróżniejszych rzeczy. Ale też nudzą mi się szybko - i szukam nowych uzależnień. Markotności nie stwierdzono. Gwałtowne wybuchy gniewu jak najbardziej. Narcyzm też. Chaosu nie lubię - ale stabilizacji też nie. Kontrolowane i częste zmiany wydają sie złotym środkiem Lubię porządek, ale czasem muszę coś rozpieprzyć, żeby poczuć, że nie jest idealnie.

Jaka jestem... zwykle spokojna. Ułożona. Taktowna. Uprzejma. Uśmiechnięta. Lubię być miła dla ludzi, lubię ludzi w ogóle. Nie znam nikogo, o kim mogłabym powiedzieć "tego człowieka nienawidzę" czy choćby "nie lubię". Niektórzy mnie nie interesują, nie intrygują, nie wnoszą nic pozytywnego do mojego zycia - i tych raczej unikam. Jestem bardzo łatwa we współżyciu "na dystans" - w bliższych kontaktach cholernie trudna przez swój egoizm.

Prowadzę niezdrowy tryb życia, sypiam nieregularnie, jem śmieciowe żarcie i nie lubię wysiłku fizycznego. Leń ze mnie. Leniwiec i kameleon - dostosowuję się bez problemu do najróżniejszego otoczenia, różnych ludzi i społeczności. Robię to, co lubię, poświęcam na to mnóstwo czasu i energii - a rzeczy, które muszę zrobić, lecz mnie nie bawią, odkładam na ostatnią chwilę, jeśli tylko sie da - nie wykonuję w ogóle. Ambicje mam niewielkie, co pozostaje w sprzeczności z moim ogromnym ego. Samolub ze mnie straszny. I pępek świata. I niepunktualna bywam strasznie. I jestem szczęśliwa i optymistyczna, God knows why, pewnie mi endorfin do ogórków dosypują.

I mam nadzieję, że poza tym wszystkim wyżej wymienionym i paroma innymi rzeczami jest we mnie cos jeszcze, bo inaczej zanudzę się sama ze sobą w przeciągu najbliższych kilkunastu lat
zenon
nie będę oryginalny:
7w8
foxy_lady
3w4 i tu jest prawda o mnie Prywatnie, może popadać w dramatyzowanie i zwątpienie. Niestabilne emocje i częste zmiany nastrojów.

- humorzata
- są we mnie 2 osoby, co sprawia, ze ciezko mi okreslic sama siebie. jestem dobra, ciepla i wesola ale takze chamska, wulgarna <czesto przeklinam>, pyskata, konfliktowa i wredna
- mam sporo komleksow i malo pewnosci siebie, dlatego czesto zastanawiam sie dlaczego i za co lubia mnie inni. z drugiej zas strony potafie byc obrzydliwie pewna siebie, ale takiej siebie za bardzo nie lubie, bo cenie sobie skromnosc, zarówno we mnie jak innych
- mam kompleks, ze jestem za mało inteligentna
- jestem bardzo wymagajaca dla mnie i nnych

a ponadto mam ładny uśmiech, cycki i zęby
Blazej30
Na zewnątrz zimna skorupa. A wewnątrz lawa
paula19
1w2:

Bardzo niezdrowe jedynki mogą być obsesyjne, paranoidalne i zazdrosne. Mogą być okrutne i prześladować innych w imię dobrobytu. Jedynka może być moralnie próżna i hypokrytą, jak również obsesyjnie wypełniać wątpliwe zadania i misje. Wiele rodzajów religijnych i ideologicznych zachowań fundamentalistów są przejawem ducha bardzo niezdrowej jedynki.

nie wiedziałam że jestem aż tak złą osobą

<mav>

Po za tym, bardzo dużo z opisu jedynek mi się pokrywa z moją osobowością...
Kermit
nie wiem jak wy ale ja jestem
gracja
Zadzwiła mnie znów Pani Minister, bo w Jej opisie, co zdanie odnajdywałam siebie. Jestem daleka od porównań, ale być może nosimy brzemię tego samego horoskopu
Leśny Dziadek
A więc tak
Podobno jednocześnie mam doskonały gust, ale i jarmarczny Większosć rzeczy, która mi się podoba, kosztuje sporą gotówkę . Ale jednocześnie mam wielki sentyment do kiczu, lubię grać tą konwencją. Bywam próżny - czasem nawet bardzo. Znam swoją wartość. Żyję zgodnie z zasadą "topór dla wrogów, serce dla przyjaciół". Nie lubię na siłę oszczędzać. Pozostałość po czasach, gdy dobijałem finansowego dna. Hajs jest po to, by go puszczać. Na literaturę, prasę, dobry tytoń , marynarki czy akcesoria do kompa potrafię wydać całkiem sporo. Pieniądz jest bezwonny i szybko się ulatnia . Uzależniony od czytania. Podobno wzbudzam zaufanie. Jedyne co robię naprawdę nieźle, to gadanie z ludźmi i pisanie. Taki talent Pan Ciemności mi zesłał , więc trzeba dbać o niego i go cały czas doskonalić<pijaki>
Nie trawię liberałów, idiotów, dewocji, kosmopolitów, politycznej poprawności, fałszywych i oślizłych uśmiechów, mniejszości seksualnych itp swołoczy
Jestem kure.wsko pamiętliwy
lollirot
a ja? z pewnością wielu rzeczy w sobie nie widzę, więc proszę o ewentualną korektę

nie lubię rozkazów, mam alergię na tryb rozkazujący i taki ton. można ode mnie wymagać wiele, ale nie żądając, bo wtedy odwrócę się tyłkiem, uprzednio pokazując język.
lubię odkładać na ostatnią chwilę. w przypadku rzeczy, których zrobienia wolałabym uniknąć, ta ostatnia chwila to dla mnie największa, bo jedyna mobilizacja. nigdy nie przemawiało do mnie: "zrobisz teraz, to później będziesz miała spokój".
żyję w przekonaniu, że zawsze spadnę na cztery łapy. do tej pory nic mi tego przekonania nie zburzyło. jeśli istnieją pojęcia szczęścia i pecha, należę zdecydowanie do szczęściarzy.
mój nastrój może zmieniać się kilkanaście razy na minutę. minuta z reguły kończy się pozytywnie i wtedy z szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami patrzę na miny tych, którym w tym czasie zdążyłam popsuć humor.
wbrew powyższemu, najczęściej tryskam dobrym humorem.
jestem z natury zadziorna. często muszę gryźć się w język. nic dziwnego, że w podstawówce nazywali mnie małą mi, nie tylko z powodu niskiego wzrostu ;-) osobom, które mnie nie znają, zapewne wydaję się trochę nadęta. charlie to kiedyś ładnie określił jako "zgórypatrzalstwo"
jestem straszliwie egoistyczna, chociaż, dla równowagi, bywam totalną altruistką wobec osób, które darzę sympatią.
świetnie gotuję
mam uczulenie na ludzką głupotę.
runeko
Jedynie to bym skorygowała - bo ambicje mam wielkie, tylko żyję z wizją posiadania wszelkiech dóbr i luksusów, nic nie dając od siebie. Kariery jeszcze nie rozpoczęłam, a biorę za pewnik, że po czerwonym dywanie od razu na fotel prezesa wskoczę. I wcale nie jako sekretarka. Lubię leżeć i pachnieć, przyznaję się do tego. Paradoksalnie podporządkować się władzy potrafię, jeśli tylko wiem, że władza mnie w czymś przewyższa.

Boshhhh....jakie my podobne do siebie
tarantula
Tarantule są dość dużymi (25-35 mm długości ciała) pająkami-pogońcami (Lycosidae) występującymi w południowej Europie i obszarach klimatu umiarkowanego Azji aż po Chiny. Ich najbardziej znanymi gatunkami są: tarantula ukraińska (Lycosa singoriensis) spotykana od Chin po Podole, Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię; tarantula narbońska (Lycosa narbonnensis) występująca od obszaru śródziemnomorskiego po środkową Azję i wreszcie tarantula apulijska (Lycosa tarantula) żyjąca na Półwyspie Apenińskim i Bałkańskim.
Wszystkie, raczej niesłusznie, uważane są za niezwykle agresywne i jadowite, ba, prawie śmiercionośne. W tym przypadku jednak strach ma wielkie oczy. Oczywiście, trzycentymetrowy pająk ma dostatecznie dużo jadu, by silnymi szczękoczułkami zrobić skuteczny "zastrzyk", ale opowiadania o agresywności można włożyć między bajki.
Tarantule żyją w norkach wykopanych w ziemi. Jest to ich baza, z której wyruszają (ale niezbyt daleko!) na polowanie. Łupem tych pająków padają najrozmaitsze owady, na tyle nieostrożne, by zbliżyć się do wylotu nory i dać się zaskoczyć. Drapieżniki te jednak nie mają w swym jadłospisie ludzi i jeśli ich atakują, to tylko w obronie własnej. Ukąszenie jest bolesne, ale raczej niegroźne; odnotowane wypadki śmiertelne nie zostały dobrze udokumentowane.Rozmnażanie sie tarantuli jest bardzo ciekawe, a dla samców bywa czasami bardzo niebezpieczne. Dojrzałe samce wędrują w poszukiwaniu partnerki. Gdy znajdą swoją wybraną sygnalizują swoje zamiary miłosne tupiąc pierwszą parą odnóży w podłoże. Samica natomiast jeżeli jest gotowa na przyjęcie odpowiada mu w ten sam sposób. Wówczas samiec swoimi kolcami na pierwszej parze nóg blokuje samicy szczekoczułki po czym unosi ją do góry i narządami kopulacyjnymi na nogogłaszczkach umieszcza nasienie w jej otworze płciowym. Po zakończeniu samiec ma mało czasu na ucieczke, jeżeli mu sie uda oddala się szukając następnej partnerki, jeżeli nie, niestety zostaje pożarty przez samice.Co ciekawe, mimo iż tarantule mają znacznie szerszy zasięg występowania, najwięcej rzekomych ukąszeń zdarzało się kiedyś w południowych Włoszech, w okolicy Tarentu (włoskie Taranto - stąd nazwa!). "Terapią" ordynowaną osobom poszkodowanym było tam solidne jedzenie i niezłe picie, a potem szybki taniec przy wtórze skrzypiec. Ten taniec to tarantela. Nic więc dziwnego, że metoda leczenia zyskiwała wielu zwolenników, którzy najczęściej nawet nie wiedzieli, jak wygląda tarantula, a po prostu mieli ochotę na wyżerkę i zabawę na koszt gminy.
Wstreciucha
niewiele chyba w tym temacie o sobie napisalam
kiedys bylam bardzo niedobra i niegrzeczna
teraz jestem lepsza , co nieco powskakiwalo na swoje poleczki
jestem jak fasolka ktora ktos wlozyl do pudelka zaczal nim napierczac we wszystkie strony swiata , dostalam tak w dupe od losu ze moglam sie tylko polozyc i zdechnac. MOje zycie zabarwialam "chemia" i obcymi emocjami. Myslalam , ze do zycia jest mi potrzebne szalenstwo, czerpanie garsciami, przygody, wiele znajomosci- intensywnosc zycia byla wrecz porownywalna z bolem . Teraz wiem , ze z zyciem jest jak z sukienka : "mozna miec bogate i kolorowe zycie, a jednak je zmarnowac, ale mozna tez miec zycie zwyczajne i nosic sie z klasa. "

jaka jestem ?
zwyczajna .... jak kielbasa
FlyingDuck
Hm... Lubię w realu ludzi 7w8 i 8w7, co jak się okazało na forum też się przekłada

Jeśli chodzi o mnie - 1w9.

[ Dodano: 2006-07-18, 15:16 ]
Haro
Zzzzzzzajebisty.
lollirot
Haro
TFA
Bo ja wiem ? Jestem, no czlowiekiem jestem, urodzilem sie na 3-ciej planecie od slonca, jako jeden z miliardow ludzi w ukladzie slonecznym, nalezacym do galaktyki spiralnej za duzo o wszechswiecie czytam ostatnio.
Misia86
Zzzzzzzajebisty.

No i przedewszystkim skromny ;]
megane
A to ja też coś napiszę...

Przez ostatnie kilka lat bardzo się zmieniłam. Dawniej miałam całą masę znajomych i nawiązanie nowego kontaktu nie było problemem. Teraz uważam, że większość z takich powierzchownych znajomości jest guzik warta.
Jestem z jednej strony leniwa, sypiam po 12 godzin na dobę, z drugiej mogę nie spać 72 godziny jeśli trzeba. Wyznaję zasadę "co masz zrobić dziś zrób pojutrze będziesz mieć 2 dni wolnego". Pracuję i uczę się zrywami, jak już trzeba to mogę nie odrywać się od pracy - nie lubię zostawiać czegoś niedokończonego.
Z jednej strony bardzo lubię wiedzieć na czym stoję, cenię sobie stabilnośc i harmonię, z drugiej jednak perspektywa każdej zmiany powoduje mocniejsze bicie serca. Lubię siedzieć w domu, ale w ciągu godziny jestem w stanie się spakować i wsiąść w pociąg.
Z jednej strony lubię mieć plan, z drugiej jest mi on potrzebny tylko po to, żeby go zmienić.
Nie uważam się za jakoś bardzo oryginalną, nie uważam żeby fakt że np. mam inne zainteresowania niż inni itp. czynił mnie lepszą od innych. To mój świat w którym żyję, nawet nie przepadam za opowiadaniem o nich.
Co by tu jeszcze... Cieszę się z tego co mam, a do świata mam bardzo idealistyczne podejście - chciałabym żeby był lepszy. Mam dystans do ludzi, ale jeśli już ufam to bezgranicznie. Wiele rzeczy biorę do siebie.
Kiedy mam rację będę jej bronić, ale nie do upadłego - szczeólnie kiedy widzę, że dyskusja nie ma sensu. Czasem się zawezmę, ale to rzadkość. Jak nie mam racji umiem się do tego przyznać.

Co by tam jeszcze... A, jestem 3w4, tak jak foxy_lady
Haro
No i przedewszystkim skromny ;]

Skromny czy nie, ale za to jaki przytojny
foxy_lady
Co by tam jeszcze... A, jestem 3w4, tak jak foxy_lady
jak czytalam Twoj opis znalazłam cała mase podobieństw miedzy nami
Teardrop
zrobilam tescik i jestem 7w6 ,tylko nie wiem czy "zdrowa "czy "mniej zdrowa"

opisywac sie narazie nie bede,bo dzisiaj wyjatkowo nie mam ochoty na dolowanie ; )
TFA
glupie te pytania w tym tescie ale moze przebrne.

[ Dodano: 2006-07-28, 18:21 ]
Wstreciucha
1 w 2

ja tez
RedX
Ja jestem 7w6..

Znając życie to diabelnie chory...

Strona 1 z 11